W niedzielę 10 maja nad Wielkopolską obserwatorzy zgłaszają wystąpienie halo słonecznego. Do redakcji trafiają zdjęcia przedstawiające jasny, rozległy pierścień otaczający tarczę Słońca. Zjawisko było widoczne w ciągu dnia, przy cienkiej warstwie wysokich chmur.
Halo słoneczne nie jest zjawiskiem astronomicznym w ścisłym sensie, lecz atmosferycznym zjawiskiem optycznym. Powstaje w troposferze, najczęściej w chmurach piętra wysokiego typu cirrostratus, zbudowanych z drobnych kryształków lodu. To właśnie one załamują i odbijają światło słoneczne, tworząc regularny pierścień na niebie.
Jak powstaje halo słoneczne i dlaczego ma kształt pierścienia
Najczęściej obserwowanym typem jest halo 22-stopniowe. Oznacza to, że jasny pierścień znajduje się w odległości kątowej około 22° od Słońca. Dla obserwatora na ziemi wygląda to jak duży okrąg, którego środek pokrywa się z położeniem tarczy słonecznej.
Mechanizm zjawiska wynika z przechodzenia promieni słonecznych przez sześciokątne kryształy lodu. Światło załamuje się w nich pod określonym kątem, podobnie jak w pryzmacie. Dlatego wewnętrzna krawędź halo bywa lekko czerwonawa, a zewnętrzna może przechodzić w barwy niebieskawe, choć przy słabszym kontraście pierścień wygląda po prostu na mlecznobiały.
Z terenu Wielkopolski halo było widoczne na tle cienkiej, rozproszonej warstwy chmur. Takie zachmurzenie często poprzedza zmianę pogody, ponieważ chmury cirrostratus mogą pojawiać się przed frontem atmosferycznym.
Jak wygląda halo i na co uważać podczas obserwacji
Na zdjęciach od czytelników widać typowy układ: Słońce znajduje się w centrum, a wokół niego rozciąga się szeroki, jasny pierścień. Przy dobrych warunkach mogą pojawić się również poboczne jasne plamy po lewej i prawej stronie Słońca, czyli słońca poboczne. Są one częścią tej samej grupy zjawisk optycznych.

Halo słoneczne najlepiej widać wtedy, gdy tarcza Słońca jest częściowo zasłonięta przez budynek, drzewo lub krawędź dachu. Bezpośrednie patrzenie na Słońce jest niebezpieczne dla wzroku.
Zjawisko może utrzymywać się od kilkunastu minut do kilku godzin. Jego intensywność zależy od grubości warstwy chmur, orientacji kryształków lodu i wysokości Słońca nad horyzontem. W niedzielę 10 maja nad Wielkopolską warunki spełniły te kryteria, dlatego halo było zauważalne gołym okiem i łatwe do zarejestrowania telefonem.


