W środę 15 kwietnia 2026 roku o 06:29 czasu polskiego rakieta Falcon 9 wyniosła na niską orbitę okołoziemską 25 satelitów Starlink w ramach misji G17-27. W pierwszych dobach po starcie świeżo wypuszczone satelity często lecą w jeszcze dość zwartej konfiguracji, a ich jasność potrafi być wystarczająca do obserwacji gołym okiem, jeśli przelot wypada przy odpowiednim oświetleniu.
Godzina i kierunek przelotu nad Polską
Początek przelotu przewidywany jest na 21:23, gdy satelity pojawią się na północnym niebie. Kierunek lotu ma przebiegać z północy na południe, a widoczność powinna utrzymać się do około połowy wysokości nieba. W okolicach zenitu satelity wejdą w cień Ziemi, co zakończy obserwacje nagłym osłabieniem blasku.

Moment wejścia w cień Ziemi wypada około 21:26. W praktyce może to wyglądać jak jednoczesne „wygaszenie” kilku punktów światła, zwłaszcza jeśli satelity lecą jeszcze w krótkich odstępach, typowych dla pierwszych dni po wyniesieniu.
Przebieg przelotu będzie zależał od położenia w kraju. Im dalej na zachód Polski, tym tor lotu ma być przesunięty bliżej północno-wschodniej części nieba. W centrum i na wschodzie przelot ma układać się wyraźniej po linii północ–południe, co zwykle ułatwia śledzenie obiektów na tle gwiazd.
Jak obserwować Starlinki i co zmieni się w następnych dniach
Do obserwacji wystarczy gołe oko, ale kluczowe będzie wyjście w miejsce z możliwie szerokim widokiem na północ oraz ograniczonym oświetleniem ulicznym. Warto rozpocząć wypatrywanie punktualnie o 21:23, ponieważ okno widoczności jest krótkie, a wejście w cień Ziemi o 21:26 może zakończyć przelot szybciej niż typowe przejście satelitów przez całe niebo.
W kolejnych dobach satelity będą stopniowo rozciągać formację i rozpraszać się na orbitach operacyjnych, przez co „pociąg” stanie się mniej zwarty, a jasność poszczególnych obiektów bardziej nierówna.


