Pierwsze dni grudnia przyniosą bardzo ciekawy układ Księżyca z jedną z najbardziej rozpoznawalnych gromad otwartych na niebie, czyli Plejadami. Najpierw wieczorna koniunkcja w środę 3 grudnia, a kilkanaście godzin później zakrycie i odkrycie Plejad przez tarczę Księżyca. Zjawisko będzie widoczne z całej Polski, choć wymaga uwzględnienia jasności Księżyca zbliżającego się do pełni i niskiej wysokości nad horyzontem w końcowej fazie.
Koniunkcja Księżyca z Plejadami wieczorem 3 grudnia
W środę 3 grudnia wieczorem na niebie czeka nas koniunkcja Księżyca z Plejadami. Srebrny Glob będzie już bliski pełni, oświetlony w około 98 procentach, i po zmierzchu zbliży się do gromady M45 na odległość około 5,5 stopnia.
Taki rozstaw oznacza, że przy przeciętnej lornetce Księżyc i Plejady zmieszczą się w jednym polu widzenia, choć blask niemal pełnej tarczy mocno zdominuje kadr. Wieczorem, po zachodzie Słońca, para obiektów będzie widoczna nad wschodnią częścią nieba, następnie będzie powoli wspinać się wyżej, przesuwając w kierunku południowym.

Dla osób początkujących to dobry moment, żeby namierzyć Plejady bez szukania w atlasie. W praktyce wystarczy odszukać jasny Księżyc, a tuż obok, nieco na lewo, widoczna będzie charakterystyczna, zbitka niebieskawych gwiazd przypominająca miniaturowy Wóz. To właśnie gromada Plejad, która w normalnych warunkach przyciąga uwagę, ale w tym układzie będzie raczej dodatkiem do bardzo jasnego Księżyca.
Zakrycie i odkrycie Plejad przez Księżyc nad ranem 4 grudnia
Najciekawsza część zjawiska rozegra się w drugiej połowie nocy, z 3 na 4 grudnia. Około godziny 4 nad ranem, Księżyc przesuwając się po swojej orbicie, wejdzie na tło gromady Plejad i zacznie stopniowo zakrywać jej najjaśniejsze gwiazdy.
Zakrycia rozpoczną się w okolicach godziny 04:10, przy wysokości około 24 stopni nad zachodnim horyzontem. W kolejnych kilkudziesięciu minutach tarcza Księżyca będzie coraz głębiej wchodzić w obszar gromady, powodując znikanie kolejnych gwiazd M45 za jego tarczą. Około godziny 05:10 nastąpi maksimum zakrycia. Księżyc i Plejady będą wtedy na wysokości około 15 stopni nad zachodnim horyzontem.

Końcowa faza przypadnie już na świt astronomiczny. Około godziny 06:28 dojdzie do odkrycia ostatniej z najjaśniejszych gwiazd Plejad. Księżyc będzie wtedy na wysokości około 4 stopni nad zachodnim horyzontem. W zależności od położenia w Polsce poszczególne momenty zakryć i odkryć mogą przesunąć się o około plus minus osiem minut, dlatego warto sprawdzić dokładne czasy dla swojej miejscowości w aplikacjach astronomicznych lub na mapach interaktywnych.
Jak i gdzie obserwować zakrycie Plejad
Z technicznego punktu widzenia zakrycie Plejad przez Księżyc nie jest trudnym zjawiskiem, ale wymaga spełnienia kilku warunków. Przede wszystkim potrzebny jest odsłonięty zachodni horyzont, bez wysokich drzew czy zabudowy. Końcowa faza rozgrywa się bardzo nisko nad horyzontem.
Gołym okiem przy tak jasnym Księżycu zobaczymy przede wszystkim samą tarczę i fragment gromady jako kilka jaśniejszych punktów obok niej. Zdecydowanie lepiej sprawdzi się lornetka, która pozwoli śledzić pojedyncze zakrycia gwiazd przy ciemniejszym, nieoświetlonym brzegu Księżyca. Przy teleskopie można już obserwować znikanie i pojawianie się kolejnych gwiazd w sposób niemal „nagły”, co zawsze robi wrażenie, ale wąskie pole widzenia wymaga dobrego prowadzenia i precyzyjnego ustawienia.
Trzeba liczyć się z tym, że tak jasny Księżyc będzie wyraźnie rozświetlał niebo i utrudniał dostrzeżenie słabszych gwiazd Plejad. To nie jest moment na podziwianie delikatnych mgiełek materii międzygwiazdowej wokół gromady, ale raczej na rejestrację samego zjawiska zakrycia. Fotografowie mogą spróbować krótkich ekspozycji z ogniskową rzędu kilkudziesięciu do stu kilkudziesięciu milimetrów, tak aby w kadrze zmieścić całą tarczę Księżyca oraz gromadę, jednocześnie nie prześwietlając zbytnio tła.


