W drugiej połowie tygodnia czeka nas prawdopodobnie kolejna silna burza geomagnetyczna, która może przynieść widoczność zorzy polarnej z terytorium Polski. Zjawisko spodziewane jest w nocy z czwartku na piątek (6/7 listopada) oraz z piątku na sobotę (7/8 listopada). Wszystko za sprawą uderzenia koronalnego wyrzutu masy (CME), który został wyrzucony po rozbłysku klasy M7.4 z aktywnego regionu AR4274 na Słońcu.
Prognoza: silna burza magnetyczna klasy G3
Aktualne prognozy NOAA SWPC oraz innych ośrodków przewidują burzę magnetyczną G3 (silną) w dniach 6–8 listopada 2025.
Uderzenie CME prognozowane jest w okolice 7 listopada około godziny 02:00 czasu polskiego z niepewnością rzędu sześciu godzin. Oznacza to, że wzrost aktywności geomagnetycznej może nastąpić już w drugiej połowie nocy z czwartku na piątek lub dopiero nad ranem.

Tym razem zjawisko może być dodatkowo wzmocnione ponieważ w kierunku Ziemi zmierza więcej niż jeden CME, co wskazuje na możliwość połączenia się ich w jedną dużą falę i utworzenie silnego frontu uderzeniowego.
Już w czwartek, 6 listopada nad ranem, obserwowano umiarkowaną burzę magnetyczną G2 wywołaną przez napływ wolnego strumienia wiatru słonecznego z dziury koronalnej. Jeśli dojdzie do nałożenia się obu zjawisk, burza może osiągnąć poziom G3, co stwarza realną szansę na obserwację zorzy polarnej z Polski.
Szansa na zorzę nad Polską
W przypadku burzy klasy G3 zorze polarne mogą być widoczne z szerokości geograficznych Polski, Niemiec czy Litwy, zwłaszcza przy odpowiednim kierunku pola magnetycznego (ujemny Bz). Największe szanse wystąpią są w północnych regionach kraju, jednak w przeszłości przy podobnej sile zjawiska zorze obserwowano nawet na południu Polski – m.in. w Małopolsce i na Śląsku.
Jedynym istotnym utrudnieniem będzie pełnia Księżyca, która przypadła zaledwie dzień wcześniej. Jasne niebo może skutecznie przytłumić delikatniejsze struktury zorzy, ale zjawisko nadal będzie możliwe do zarejestrowania fotograficznie – szczególnie przy zastosowaniu dłuższych ekspozycji i odpowiednich ustawień ISO.
Trudno przewidzieć intensywność zorzy
Warto pamiętać, że dokładne przewidzenie wystąpienia zorzy polarnej nad Polską nigdy nie jest możliwe. Choć prognozy sugerują silną burzę magnetyczną, ostateczny efekt zależy od rzeczywistych parametrów pola magnetycznego wiatru słonecznego, które poznamy dopiero w chwili dotarcia CME do Ziemi.
W przeszłości nie raz zdarzało się, że zapowiadana wielka zorza nie pojawiła się, bo warunki okazały się zbyt słabe lub kierunek pola magnetycznego nie sprzyjał rozwojowi zjawiska. Dlatego nie warto przygotowywać się z dużym wyprzedzeniem, najlepiej śledzić w czasie rzeczywistym wykresy Kp, Bz i mapy zorzowe, które udostępniamy również na naszej stronie NocneNiebo.pl.


