Każdego wieczoru na zachodnim niebie tuż po zachodzie Słońca pojawia się wyjątkowo jasny obiekt. Wielu zastanawia się, czy to gwiazda, samolot, a może satelita. Odpowiedź jest prosta – to Wenus, najjaśniejsza z planet widocznych z Ziemi.
Dlaczego Wenus świeci tak jasno?
Wenus jest najjaśniejszą planetą widoczną z Ziemi, a jej blask osiąga wartości od -3,9 do nawet -4,9 magnitudo, co czyni ją drugim najjaśniejszym obiektem nocnego nieba po Księżycu. Dzięki gęstej atmosferze, która odbija około 75% padającego na nią światła słonecznego, planeta wyróżnia się na tle innych ciał niebieskich. W swojej maksymalnej jasności jest ponad 10 razy jaśniejsza niż najjaśniejsza gwiazda nocnego nieba, Syriusz. W odpowiednich warunkach można nawet dostrzec jej blask w ciągu dnia, szczególnie gdy znajduje się wysoko nad horyzontem.

Zmiany w widoczności Wenus – co nas czeka?
Wenus będzie widoczna do 20 marca, ale z każdym kolejnym dniem jej wysokość nad horyzontem będzie stopniowo maleć. Już teraz można zauważyć, że zachodzi coraz szybciej.
Aktualnie (17 lutego) Wenus jest oświetlona w 25%, przypominając cienki sierp. Do 20 marca jej oświetlenie spadnie do zaledwie 1,3%, co oznacza, że będzie wyglądała niemal jak Księżyc w fazie bardzo wąskiego sierpa. Jednak jednocześnie jej tarcza będzie rosnąć, co można dostrzec przez teleskopy i lornetki.
Jak obserwować?
Wenus można zobaczyć gołym okiem – jest niezwykle jasnym punktem tuż nad zachodnim horyzontem. Najlepszy czas na obserwacje to pierwsza godzina po zachodzie Słońca. Później planeta stopniowo zniża się i znika za linią horyzontu.
Dla posiadaczy teleskopów Wenus oferuje dodatkową atrakcję – można dostrzec jej fazy, podobne do tych, jakie przechodzi Księżyc. W najbliższych tygodniach zmiana fazy będzie szczególnie widoczna, gdy tarcza planety powiększy się, a jednocześnie oświetlona część będzie malała.


