W nocy z czwartku na piątek, 6 marca, w atmosferę Ziemi wejdzie nieaktywny radziecki satelita szpiegowski. Polska Agencja Kosmiczna poinformowała, że tor jego ostatnich okrążeń przebiega nad częścią Europy, w tym również nad Polską.
Według aktualnych szacunków okno wejścia w atmosferę obejmie czas między północą a godziną 7:00 czasu polskiego. Punkt środkowy tego przedziału wyznaczono na 4:14, kiedy obiekt powinien znajdować się nad północno-zachodnią Afryką.

Satelita ma masę około 1585 kilogramów. Jest to konstrukcja pochodząca z czasów Związku Radzieckiego, która od wielu lat pozostaje nieaktywna na niskiej orbicie okołoziemskiej. Z powodu stopniowego spadku wysokości orbity obiekt zbliży się do atmosfery i ulegnie deorbitacji.
Przelot nad Polską w nocy z 5 na 6 marca
Z analiz trajektorii wynika, że jeden z ostatnich przelotów satelity przebiegnie również nad Polską. Zgodnie z prognozami nastąpi to bardzo krótko, między godziną 2:53 a 2:54 czasu polskiego.

Na mapach trajektorii przygotowanych na podstawie danych orbitalnych widać, że tor przelotu przebiega przez zachodnią część kraju. Obiekt będzie poruszał się po orbicie nachylonej względem równika, przecinając Europę z południowego zachodu na północny wschód.

Warto podkreślić, że wskazane godziny odnoszą się do jednego z przelotów satelity przed jego wejściem w gęstsze warstwy atmosfery. Sam moment deorbitacji może nastąpić podczas kolejnego okrążenia planety, dlatego dokładne miejsce spadku pozostaje trudne do określenia.
Większość obiektu spłonie w atmosferze
Podczas wejścia w atmosferę satelita zacznie gwałtownie hamować i nagrzewać się wskutek tarcia o powietrze. W takich warunkach zdecydowana większość konstrukcji ulegnie rozpadowi i spaleniu na wysokości kilkudziesięciu kilometrów nad powierzchnią Ziemi.
Polska Agencja Kosmiczna zwraca jednak uwagę, że rzeczywiste rozmiary i budowa obiektu nie są znane z pełną dokładnością. W przypadku większych lub bardziej odpornych elementów istnieje możliwość, że niewielkie fragmenty przetrwają proces rozpadu i dotrą do powierzchni planety.
Z tego powodu opublikowano komunikat informacyjny dotyczący możliwej trajektorii przelotu nad Europą. Prawdopodobieństwo spadku fragmentów na obszarze Polski pozostaje bardzo niewielkie, jednak zjawisko będzie monitorowane w kolejnych godzinach przez systemy śledzenia obiektów orbitalnych.


