Po dekadach oczekiwania, oczy całego świata ponownie zwróciły się w stronę Florydy. W czwartek o godzinie 00:35 czasu polskiego, potężna rakieta SLS (Space Launch System) rozdarła niebo nad Kennedy Space Center, wynosząc w przestrzeń kosmiczną statek Orion. To początek misji Artemis II, pierwszej od czasów programu Apollo wyprawy załogowej, która obierze kurs na Księżyc.
Na pokładzie Oriona, któremu załoga nadała imię „Integrity”, znajduje się czworo astronautów: Reid Wiseman, Victor Glover, Christina Koch oraz Jeremy Hansen. To oni staną się pierwszymi ludźmi w XXI wieku, którzy zobaczą odwrotną stronę Srebrnego Globu na własne oczy.
Co czeka załogę w najbliższych dniach?
Misja zaplanowana jest na 10 dni, ale jej profil jest niezwykle dynamiczny. Po osiągnięciu orbity, Orion rozłożył już swoje panele słoneczne i przeszedł w tryb operacyjny. Obecnie astronauci testują kluczowe systemy podtrzymywania życia – to najważniejszy sprawdzian przed dalszą podróżą.
W ciągu pierwszej doby statek pozostanie na wysokiej orbicie okołoziemskiej (sięgającej 74 tysięcy kilometrów od Ziemi). To właśnie teraz załoga przeprowadzi testy ręcznego sterowania Orionem. Jest to kluczowy element bezpieczeństwa – piloci muszą mieć pewność, że w razie awarii komputerów, są w stanie samodzielnie zapanować nad maszyną.
Poniedziałek z widokiem na kratery
Jeśli wszystkie systemy będą sprawne, już w piątek 3 kwietnia (czasu polskiego) europejski moduł serwisowy wykona 6-minutowy zapłon, który „wystrzeli” Oriona w stronę Księżyca.
Najbardziej spektakularny moment czeka nas w poniedziałek, 6 kwietnia. Statek znajdzie się wtedy w bezpośrednim sąsiedztwie Księżyca. Dzięki grawitacji naszego naturalnego satelity, Orion zostanie „zawrócony” w stronę Ziemi bez konieczności użycia dużej ilości paliwa. Dla astronautów będzie to okazja do wykonania dokumentacji fotograficznej miejsc, których nie widzimy z Ziemi, przy idealnym oświetleniu podkreślającym krawędzie księżycowych kraterów.
Zdjęcie na okładce: NASA (Credit: NASA)


