Do sieci trafiają kolejne materiały załogi Artemis II, ale tym razem uwagę przyciąga nie fotografia, lecz wideo. Reid Wiseman opublikował nagranie wykonane smartfonem, na którym widać moment zachodu Ziemi za horyzont Księżyca. To pierwszy tak szeroko komentowany zapis tego ujęcia w formie filmu, a nie pojedynczego zdjęcia.
Wideo z orbity Księżyca pokazuje moment znikania Ziemi
Po zakończeniu misji Artemis II astronauci stopniowo publikują materiały z lotu wokół Księżyca. Wśród nich znalazło się nagranie udostępnione przez Reida Wisemana, wykonane z użyciem iPhone’a 17 Pro przy 8-krotnym zoomie. Na filmie widać moment, w którym tarcza Ziemi obniża się i znika za księżycowym horyzontem.
To właśnie ten kadr budzi największe zainteresowanie, ponieważ wcześniej z tego samego etapu lotu oglądaliśmy już fotografie wykonywane przez pozostałych członków załogi. Zdjęcia dokumentowały obserwacje powierzchni Księżyca i geometrię widoku z kapsuły, ale dopiero teraz pojawił się materiał wideo pokazujący sam przebieg zjawiska.
Only one chance in this lifetime…
— Reid Wiseman (@astro_reid) April 19, 2026
Like watching sunset at the beach from the most foreign seat in the cosmos, I couldn’t resist a cell phone video of Earthset. You can hear the shutter on the Nikon as @Astro_Christina is hammering away on 3-shot brackets and capturing those… pic.twitter.com/8aWnaFJ69c
Zdjęcia Księżyca smartfonem da się zrobić dobrze, ale pod jednym warunkiem
Nagranie Wisemana dobrze pokazuje ograniczenia i możliwości mobilnej optyki. Sam 8-krotny zoom nie jest tu najważniejszy. Decydujące znaczenie ma fakt, że kamera znalazła się w bezpośrednim sąsiedztwie Księżyca, a nie setki tysięcy kilometrów dalej, jak w przypadku obserwacji prowadzonych z Ziemi.
To dlatego materiał wygląda tak dobrze mimo użycia zwykłego telefonu. W warunkach naziemnych smartfony bardzo często przegrywają z turbulentną atmosferą, małą średnicą obiektywu i agresywnym przetwarzaniem obrazu. W pobliżu Księżyca część tych ograniczeń przestaje mieć znaczenie, bo obiekt wypełnia znacznie większą część kadru, a atmosfera nie degraduje ostrości.
Wniosek jest więc prosty i dość przewrotny. Dobre zdjęcie albo nagranie Księżyca smartfonem rzeczywiście da się zrobić. Trzeba tylko podlecieć odpowiednio blisko.


