W piątkowy wieczór 15 sierpnia przewidziany jest jeden przelot 24 satelitów Starlink poruszających się w zwartej formacji, znanej jako „kosmiczny pociąg”. To kontynuacja przelotów po starcie misji z 14 sierpnia.
Czwartkowy przelot, mimo korzystnej pory, okazał się rozczarowujący pod względem widoczności. Gołym okiem był słabo dostrzegalny, a w warunkach miejskich praktycznie niewidoczny. Udało się go zarejestrować głównie dzięki aparatom z dłuższym czasem naświetlania.
Dane przelotu – piątek 15 sierpnia
Początek: 22:03:06 – wysokość 5°, kierunek północny (N)
Najwyższy punkt: 22:05:58 – 80°, kierunek wschodni (E) będzie jednocześnie miejscem wejścia w cień Ziemi.
Trasa przelotu obejmie połowę nieboskłonu od północy, po zenit. Będzie to jedna z bardziej korzystnych trajektorii dla tej serii, jednak widoczność nadal jest niewiadomą po słabym czwartkowym przelocie.

Widoczność – czego można się spodziewać?
- W zależności od orientacji paneli słonecznych i wysokości orbity satelity mogą być jaśniejsze lub niemal niewidoczne.
- Jeśli sytuacja powtórzy się jak w czwartek, w miastach przelot może pozostać poza zasięgiem wzroku. Przydatny będzie aparat lub lornetka.
- W przypadku poprawy warunków można liczyć na wyraźny szereg jasnych punktów przesuwających się po niebie.
Wnioski:
Choć piątkowy przelot Starlinków będzie miał wyjątkowo korzystny przebieg przez zenit, doświadczenia z poprzedniego dnia pokazują, że widoczność formacji jest trudna do przewidzenia. Warto jednak spróbować obserwacji, szczególnie z miejsc oddalonych od miejskich świateł.


