Falcon 9 - zbiornik

Szczątki rakiety znalezione pod Poznaniem?

Poranek 19 lutego przyniósł zaskakujące wydarzenie w Komornikach pod Poznaniem. Na teren jednej z firm przy ulicy Kolejowej spadł tajemniczy metalowy obiekt, który – jak już wiadomo – pochodzi z rakiety Falcon 9 firmy SpaceX.

Szczątki Falcona 9 na polskim podwórku

Około godziny 9:20 pracownicy jednej z firm w Komornikach zauważyli nietypowy przedmiot leżący na terenie zakładu. Jak potwierdziła policja oraz straż pożarna, był to metalowy zbiornik przypominający komponenty stosowane w lotach kosmicznych.

Obiekt ten to zbiornik typu COPV (Composite Overwrapped Pressure Vessel), używany w rakietach Falcon 9. Zbiornik COPV przechowuje hel pod wysokim ciśnieniem, który jest wykorzystywany do utrzymania odpowiedniego ciśnienia w zbiornikach paliwowych podczas pracy silników rakiety. Jego konstrukcja – metalowy rdzeń owinięty włóknami węglowymi – pozwala mu przetrwać ekstremalne warunki, co prawdopodobnie umożliwiło mu przetrwanie ponownego wejścia w atmosferę. 

Jak doszło do upadku zbiornika?

Rakieta Falcon 9, której szczątki spadły pod Poznaniem, brała udział w misji Starlink, która wystartowała na początku lutego. Drugi stopień rakiety miał zostać zdeorbitowany kilka godzin po starcie. Jednak z powodu nieokreślonej awarii proces ten nie został przeprowadzony prawidłowo, a SpaceX utraciło kontrolę nad stopniem.

To doprowadziło do niekontrolowanego wejścia w atmosferę 19 lutego rano, które można było zaobserwować nad Polską jako jasne smugi na niebie – efekt płonących szczątków rakiety. Okazuje się jednak, że nie wszystkie elementy uległy całkowitemu spaleniu. Zbiornik COPV, dzięki swojej wytrzymałej konstrukcji, przetrwał powrót przez atmosferę i spadł na teren Komornik.

źródło: Satflare.com

Czy to zagraża bezpieczeństwu?

Zdarzenia takie jak to są bardzo rzadkie. Większość szczątków rakiet spalanych podczas niekontrolowanej deorbitacji ulega całkowitemu zniszczeniu w atmosferze. Jednak wzmocnione elementy, takie jak zbiorniki COPV, mają większe szanse na dotarcie do powierzchni Ziemi.

Służby podjęły natychmiastowe działania, aby zabezpieczyć teren i wykluczyć potencjalne zagrożenia. Policja i strażacy, w tym specjaliści z grupy rozpoznania minersko-pirotechnicznego, pracowali na miejscu, aby upewnić się, że zbiornik nie stwarza ryzyka.

Kosmiczne śmieci coraz bliżej nas?

Upadek fragmentu rakiety Falcon 9 przypomina o rosnącym problemie kosmicznych śmieci. Coraz większa liczba satelitów i misji na orbitę oznacza, że ryzyko niekontrolowanych deorbitacji wzrasta. Choć większość szczątków spala się w atmosferze, takie incydenty pokazują, że nie jest to regułą.

Dla miłośników astronomii i technologii kosmicznych jest to jednak wyjątkowa okazja – rzadko kiedy mamy możliwość zobaczenia i dotknięcia kawałka rakiety, która jeszcze niedawno była na orbicie.

Foto w nagłówku: ELEKTRO-HURT