Zorza Polarna w Poznaniu

Dziś w Ziemię uderzy fala cząstek i wywoła zorzę polarną

W czwartek 4 czerwca nad Polską może pojawić się zorza polarna. Najnowszy przebieg modelu WSA-ENLIL wskazuje, że koronalny wyrzut masy dotrze do Ziemi około około 21:00 czasu polskiego (19:00 czasu Zulu).

Na grafice widać przejście gęstego frontu plazmy przez położenie Ziemi. W panelu „Plasma Density” dla Ziemi prognozowany jest gwałtowny skok gęstości z kilku cząstek/cm³ do wartości przekraczającej 50 cząstek/cm³. To typowa sygnatura zwartego fragmentu CME docierającego do magnetosfery.

Model WSA-ENLIL
Źródło: SWPC / NOAA

Równocześnie wykres „Radial Velocity” pokazuje wzrost prędkości wiatru słonecznego z około 400 km/s do blisko 900–1100 km/s. Tak szybki strumień może wywołać silną burzę magnetyczną, jeżeli pole magnetyczne niesione przez CME będzie miało odpowiednie skierowanie.

Najważniejsze godziny dla obserwatorów w Polsce

Najbardziej prawdopodobne okno uderzenia wypada dziś między 20:00 a 23:00 CEST. Samo dotarcie plazmy nie oznacza natychmiastowej zorzy, ponieważ magnetosfera potrzebuje czasu na reakcję, a rozwój burzy zależy głównie od składowej Bz międzyplanetarnego pola magnetycznego.

Jeżeli Bz skieruje się na południe, czyli przyjmie wartości ujemne, sprzężenie wiatru słonecznego z magnetosferą będzie skuteczniejsze. W takim scenariuszu zorza polarna może pojawić się nad północnym horyzontem w pierwszej części nocy z 4 na 5 czerwca.

Prognozowany impuls jest silny. Gęstość powyżej 50 cząstek/cm³ i prędkość przekraczająca 900 km/s to parametry, które mogą odpowiadać burzy magnetycznej na poziomie G3, a przy korzystnym układzie pola magnetycznego nawet G4. Dla Polski oznacza to realną szansę na obserwację fotograficzną, a lokalnie także wizualną.

Patrzcie nisko nad północny horyzont

Zorzy należy szukać dziś wieczorem i w nocy w kierunku północnym. Z terenu Polski zjawisko przy średnich szerokościach geograficznych zwykle pojawia się nisko nad horyzontem jako jasny łuk, rozlane pojaśnienie albo pionowe słupy. Barwa widoczna gołym okiem może być słaba, dlatego nie należy oczekiwać obrazu podobnego do zdjęć wykonanych długą ekspozycją.

Warunki obserwacyjne będą trudne. Początek czerwca to okres białych nocy, więc tło nieba pozostaje jasne nawet po północy. Dodatkowo Księżyc krótko po pełni, oświetlony w około 88%, wzejdzie kilkanaście minut po północy i jeszcze bardziej podniesie jasność nieba.

Najlepsze warunki wystąpią przed wschodem Księżyca, po zakończeniu zmierzchu cywilnego i żeglarskiego. W praktyce warto rozpocząć obserwacje około 21:30–22:00 CEST i kontrolować północny horyzont co najmniej do północy. Jeżeli burza rozwinie się później, aktywność może utrzymać się również w drugiej części nocy.

Do obserwacji potrzebne jest miejsce z odsłoniętym północnym widnokręgiem. Łuna miasta położonego na północy może całkowicie zasłonić słabszą zorzę, dlatego lepsze będą tereny poza zabudową, lokalne wzniesienia, pola, brzegi jezior oraz wybrzeże Bałtyku.

Aparat fotograficzny lub smartfon z trybem nocnym będą dziś ważniejsze niż lornetka. Ekspozycja kilku–kilkunastu sekund pozwoli wychwycić czerwone, różowe lub zielonkawe struktury, nawet jeśli oko zobaczy jedynie szare pojaśnienie nad północą. O widoczności zdecydują realne parametry wiatru słonecznego po uderzeniu CME, lokalne zachmurzenie i przejrzystość powietrza.