Zorza możliwa nad Polską

Zorza polarna możliwa nad Polską w czwartek 4 czerwca

W nocy z czwartku na piątek, 4/5 czerwca 2026 roku, nad Polską może wystąpić zorza polarna. Zjawisko jest związane z serią silnych rozbłysków słonecznych z obszaru aktywnego AR4455 oraz koronalnymi wyrzutami masy skierowanymi w stronę Ziemi.

Najważniejszy rozbłysk osiągnął klasę X1.0. Wcześniej ten sam obszar wygenerował również rozbłyski M9.3, M3.3 i M7.7. Oznacza to, że magnetosfera Ziemi może zostać uderzona nie pojedynczą strukturą plazmy, lecz układem kilku wyrzutów CME, które częściowo nałożyły się na siebie w przestrzeni międzyplanetarnej.

Według prognozy uderzenie głównego komponentu CME w Ziemię spodziewane jest 4 czerwca około godziny 21:00, z niepewnością wynoszącą około 6 godzin. To umieszcza najbardziej istotne okno obserwacyjne w godzinach wieczornych i nocnych z 4 na 5 czerwca. Gotowość obserwacyjną warto utrzymać również w kolejną noc, z 5 na 6 czerwca, ponieważ burze magnetyczne po silnych CME mogą mieć przebieg wielofazowy.

Prognoza G3, możliwy poziom G4 i trudne warunki na niebie

Oficjalna prognoza wskazuje na burzę magnetyczną klasy G3, czyli silną burzę według pięciostopniowej skali NOAA. Modele dopuszczają jednak scenariusz osiągnięcia poziomu G4, czyli ciężkiej burzy magnetycznej. Dla obserwatorów w Polsce różnica jest istotna, ponieważ przy G3 zorza bywa rejestrowana fotograficznie z północnych i centralnych regionów kraju, natomiast przy G4 może być widoczna gołym okiem także dalej na południe, o ile pozwoli na to przejrzystość atmosfery.

Prognoza uderzenia wiatru słonecznego
źródło: SWPC / NOAA

Szczególne znaczenie ma konfiguracja samych wyrzutów. Szybszy CME powiązany z rozbłyskiem X1.0 porusza się z prędkością maksymalną około 1470 km/s i może doganiać wcześniejszy wyrzut związany z rozbłyskiem M9.3. Taki układ prowadzi do kompresji plazmy oraz pola magnetycznego w ośrodku międzyplanetarnym, co może zwiększyć skuteczność oddziaływania z ziemską magnetosferą.

Warunki obserwacyjne nie będą jednak łatwe. Początek czerwca przypada w Polsce na okres najjaśniejszych nocy w roku, a więc tło nieba po zmierzchu pozostaje podniesione przez całą noc. Dodatkowym utrudnieniem będzie Księżyc krótko po pełni, oświetlony w 87% w nocy z 4 na 5 czerwca oraz w 81% w nocy z 5 na 6 czerwca. Księżyc wzejdzie kilkanaście minut po północy, więc najciemniejszy fragment nocy przypadnie przed jego pojawieniem się nad horyzontem.

Gdzie patrzeć i jak przygotować się na obserwację zorzy polarnej

Zorzy polarnej należy szukać nisko nad północnym horyzontem. Przy burzy klasy G3 z Polski najczęściej widoczne są łuki, pojaśnienia lub słupy w kierunku północnym, często lepiej rejestrowane przez aparat niż przez oko. Przy poziomie G4 struktury mogą wznieść się wyżej, a barwa czerwona lub różowa może być dostrzegalna wizualnie, zwłaszcza z dala od miast.

Najlepsze stanowisko obserwacyjne powinno mieć odsłonięty północny widnokrąg. Należy unikać świateł miejscowości położonych na północ od miejsca obserwacji, ponieważ łuna miejska może całkowicie zakryć słabą zorzę. W praktyce korzystniejsze będą obszary wiejskie, wybrzeże Bałtyku, pojezierza oraz lokalne wzniesienia z widokiem na północ.

Gołym okiem można oczekiwać przede wszystkim subtelnego pojaśnienia nieba, szarawych pasm lub słupów, jeżeli burza osiągnie co najmniej mocny poziom G3. Aparat fotograficzny albo smartfon z trybem nocnym będą w tej sytuacji znacznie skuteczniejsze. Ekspozycje rzędu kilku-kilkunastu sekund przy wysokim ISO pozwolą zarejestrować barwy i struktury niewidoczne bezpośrednio dla oka, szczególnie przy jasnym tle białych nocy.