Kometa C/2023 A3 Tsuchinshan-ATLAS gołym okiem ledwo widoczna. Jest to niestety zasługi Księżyca w pełni, no i regularnie każdego dnia kometa oddala się. Minionego wieczora otrzymywaliśmy coraz mniej potwierdzeń, że dostrzegalna jest gołym okiem. Natomiast liczba zdjęć, które dostajemy jest przytłaczająca. Za słaba, by zobaczyć na własne oczy, przepiękna na zdjęciach – tak zapowiada się piątek 18 października.
W piątek wieczorem szukamy komety godzinę po zachodzie Słońca. Podobnie jak w poprzednich dniach ustawiamy aparaty w kierunku zachodnim. W przypadku Poznania optymalnie rozpocząć obserwację od godziny 19. Czas kiedy pokaże się warkocz komety będzie oczywiście inny w różnych skrajnych miejscach w kraju. Trzeba uwzględnić to, że na wschodzie robi się ciemniej kilkadziesiąt minut szybciej niż na zachodzie kraju.

Godzinę po zachodzie Słońca kometa będzie na wysokości 20 stopni ponad horyzontem zachodnim. To zdecydowanie wyżej, niż w poniedziałek kiedy rozpoczynaliśmy obserwacje. Widać jaki ruch wykonała kometa na niebie przez te 5 dni.
Za zachodni horyzont kometa zajdzie około godziny 21. Czas na prowadzenie obserwacji wydłuża się, kometa ma już 2h okienko na niebie, niestety wspomniany na początku Księżyc i nieustanne oddalanie się od Ziemi powoduje utratę jasności, co wpływa destrukcyjnie na obserwacje wizualne.
Pogoda nadal dopisuje, także piątek może być kolejnym dniem podczas którego będziemy próbowali zobaczyć kometę. Dopowiem tylko, że podobnie jak wczoraj, obok komety przeleci kosmiczny pociąg Elona Muska, czyli satelity Starlink.


