W środę 18 lutego po zachodzie Słońca na zachodniej stronie nieba dojdzie do zwartej koniunkcji Merkurego, bardzo młodego Księżyca i Wenus. Układ będzie widoczny w krótkim oknie czasowym, gdy niebo wciąż będzie jasne, a wszystkie trzy obiekty znajdą się nisko nad horyzontem.
Sytuacja będzie najbardziej korzystna w pierwszej części zmierzchu, gdy tło nieba zacznie szybko ciemnieć, ale obiekty nie zdążą jeszcze zejść pod linię widnokręgu. Około 17:30 do Merkurego dołączy cienki sierp Księżyca o oświetleniu około 1,5% oraz Wenus. Cała trójka ustawi się wzdłuż ekliptyki, ale warunkiem udanych obserwacji będzie odsłonięty, płaski zachodni horyzont i bardzo dobra przejrzystość powietrza.
Jak wysoko będą obiekty nad horyzontem
W pobliżu najlepszego momentu Wenus ma znajdować się skrajnie nisko, około 2° nad horyzontem, Księżyc około 6°, a Merkury około 3,5° wyżej od Księżyca. Przy takich elewacjach nawet cienka warstwa chmur, zamglenie lub przeszkody terenowe mogą całkowicie zasłonić Wenus i znacząco utrudnić dostrzeżenie Merkurego oraz Księżyca.

Odległości między obiektami i ich blask
Separacja kątowa Księżyca od Merkurego ma wynieść niespełna 4°, a między Księżycem i Wenus około 3,5°, więc cały układ zmieści się w jednym polu widzenia typowej lornetki. Różnice jasności będą wyraźne: Wenus będzie najłatwiejszym celem, Merkury znacznie słabszym, a sam Księżyc przy 1,5% fazy pozostanie obiektem wymagającym dobrego kontrastu i szybkiego namierzenia.

Kiedy zacząć obserwacje i dlaczego liczą się minuty
Obserwacje trzeba rozpocząć możliwie wcześnie po zachodzie Słońca, prowadząc wzrok bardzo nisko nad zachodnim horyzontem. Okno na pełny, trzyobiektowy układ będzie krótkie, ponieważ Wenus jako pierwsza schowa się pod horyzont. Około pół godziny po niej zniknie Księżyc, a po kolejnych kilkudziesięciu minutach Merkury.
Najpewniejszą metodą będzie użycie lornetki do wstępnego namierzenia Wenus i cienkiego sierpa Księżyca, a następnie odnalezienie Merkurego w pobliżu. Przy tak małej fazie warto spróbować obserwacji światła popielatego, choć o powodzeniu zdecydują warunki: brak chmur do samej linii horyzontu, niska wilgotność i ograniczenie lokalnych łun świetlnych.


