Podczas gdy czteroosobowa załoga misji Artemis II oddala się od Ziemi, kamery zainstalowane na panelach słonecznych statku Orion dostarczają nam widoków, które zapierają dech w piersiach. Na najnowszych przekazach na żywo nasza planeta nie jest już wielką, niebieską kulą. Zamiast tego, widzimy ją jako subtelny, świecący sierp zawieszony w czerni kosmosu.
Skąd bierze się „faza Ziemi”?
Ziemia, podobnie jak Księżyc, jest zawsze oświetlona przez Słońce dokładnie w połowie. To, jaką jej część widzimy, zależy wyłącznie od tego, gdzie znajduje się obserwator. Obecnie Orion znajduje się na tak wysokiej orbicie, że linia łącząca Słońce, Ziemię i statek układa się pod kątem, który z perspektywy kamer oświetla jedynie wąski fragment ziemskiej tarczy.
Śledź misję na żywo
Obecnie Orion przygotowuje się do kluczowych manewrów, które skierują go bezpośrednio w stronę Srebrnego Globu. Takie ujęcia jak „sierp Ziemi” będą pojawiać się częściej, w miarę jak statek będzie zmieniał swoje położenie względem Słońca.


