Mega jasny przelot – donosi nasz widz, pisząc jeszcze w trakcie trwania poprzedniego przelotu satelitów Starlink. Ta seria Starlinków jest wyjątkowa jasna i długo widoczna na niebie. Wiele osób miało okazję pierwszy raz zobaczyć kosmiczny pociąg na niebie. Czy jutro też polecą? Oczywiście!
Satelity Starlink zobaczymy w niedzielę 20 października również dwa razy. Pierwszy przelot wczesno poranny rozpocznie się o godzinie 5:43 na samym środku nieba. Starlinki wyjdą z cienia Ziemi i przelecą w kierunku wschodnim. Znacznie już odseparowane, w wyraźnych odstępach będą przemieszczać się po nieboskłonie jak woda kapiąca z kranu. Ostatni Starlink schowa się za wschodnim horyzontem o 5:52, czyli będziemy mieli blisko 10 minut przelotu na porannym niebie.

Drugi przelot – wieczorny, rozpocznie się o godzinie 19:17. Patrzymy w kierunku zachodnim, to tam satelity Starlink zaczną wznosić się ponad zachodni horyzont. Dobrym punktem orientacyjnym będzie jasna gwiazda Arktur z gwiazdozbioru Wolarza, która jest widoczna nieopodal miejsca przelotu. Satelity przelecą w kierunku wschodniego nieba, ale widzieć je będziemy tylko do połowy nieba. Wynika to z tego, że Słońce w pewnym momencie już ich nie oświetli, co jest jednoznaczne z wejściem w cień Ziemi. Czas trwania widocznego przelotu to 7 minut. Separacja Starlinków będzie znacząca, ale nie powinno to wpłynąć na ich widoczność na niebie.

Podczas wieczornego przelotu w okolicy Starlinków można szukać komety C/2023 A3 Tsuchinshan-ATLAS. Jest nadal widoczna, ale słabo. Najlepiej mieć ze sobą lornetkę albo aparat, żeby łatwiej zlokalizować ją na niebie. Szukamy jej godzinę po zachodzie Słońca w kierunku SW-W


