W niedzielę 7 czerwca po zachodzie Słońca na północno-zachodnim niebie nadal będzie widoczna para jasnych planet. Wenus i Jowisz zbliżają się do koniunkcji, która nastąpi 9 czerwca, dlatego ich wzajemne położenie zmienia się wyraźnie z wieczora na wieczór.
Tego dnia dystans między planetami wyniesie nieco ponad 2 stopnie kątowe. To odległość, którą bez problemu można ocenić gołym okiem, a przy użyciu lornetki oba obiekty powinny mieścić się w jednym polu widzenia.
Wenus będzie jaśniejszym punktem układu. Jowisz, choć słabszy, również pozostanie łatwy do zidentyfikowania na tle zmierzchowego nieba. Obie planety znajdą się nisko nad północno-zachodnim widnokręgiem, dlatego do obserwacji potrzebny będzie odsłonięty horyzont.
Przelot Starlinków 7 czerwca na tle układu planet
Dodatkowym zjawiskiem tego wieczoru będzie przelot satelitów Starlink. W niedzielę 7 czerwca ich widoczność rozpocznie się około 23:02, a zakończy około 23:06. Trajektoria będzie przebiegała bardzo nisko nad północno-zachodnim horyzontem.

Około 23:04 satelity znajdą się nad rejonem nieba, w którym wcześniej widoczne będą Wenus i Jowisz. Nie będzie to centralne przejście przez samą parę planet, lecz przelot w ich sąsiedztwie, istotny głównie dla obserwatorów śledzących obiekty orbitalne.
Maksymalna wysokość przelotu na zachodzie Polski wyniesie około 8 stopni nad horyzontem. To bardzo niskie położenie, przy którym o widoczności decydują lokalne warunki terenowe, przejrzystość powietrza i brak przeszkód w linii obserwacji.
Najlepsze warunki będą na zachodzie kraju
Szanse na dostrzeżenie Starlinków będą wyraźnie większe w zachodniej Polsce. Im dalej na wschód kraju, tym trudniejsza stanie się obserwacja, ponieważ satelity będą znajdowały się jeszcze bliżej horyzontu.
W praktyce oznacza to, że we wschodnich regionach Polski przelot może być niewidoczny lub bardzo trudny do wychwycenia. Nawet na zachodzie kraju będzie to obserwacja wymagająca. Lornetka może okazać się konieczna, zwłaszcza jeżeli satelity będą miały niewielką jasność lub tło nieba pozostanie rozjaśnione.
Jeszcze korzystniejsze warunki geometryczne wystąpią dalej na zachód od Polski. W zachodniej Europie satelity powinny osiągać większą wysokość nad horyzontem, co zwiększy szanse na ich identyfikację.
Planety pozostają głównym celem obserwacji
Przelot Starlinków będzie tylko dodatkiem do wieczornego układu planet. Najważniejszym zjawiskiem pozostaje zbliżenie Wenus i Jowisza, które 7 czerwca będą już oddalone od siebie o niewiele ponad 2 stopnie.
Do obserwacji tych planet nie potrzeba sprzętu, ale lornetka ułatwi ocenę ich wzajemnego położenia i pozwoli prowadzić obserwację przy niższej przejrzystości powietrza. Starlinków należy szukać później, około 23:02–23:06, bardzo nisko nad północno-zachodnim horyzontem.
Najlepszy punkt obserwacyjny powinien mieć całkowicie odsłonięty widok w kierunku północno-zachodnim. Przy maksymalnej wysokości 8 stopni nawet niewielkie drzewa, budynki lub wyniesienia terenu mogą całkowicie zasłonić przelot.


